Piątek, 28 sierpnia 2015
Tarnów-Mielec
Nie była to łatwa jazda. Nie dość, że upał, to jeszcze byłam zmuszona jechać KTM-em. A na Nobby Nickach łatwo się nie jedzie po asfalcie. No, ale trochę to moja wina, bo nie popatrzyłam wcześniej na Magnusa, a kiedy nadeszła pora odjazdu, okazało się, że jest kapeć.
Czasu nie było na wymianę (jechałam w piątek prosto po pracy), więc wsiadłam na KTM-a.
A w Mielcu z siostrą poszłyśmy do naszego ulubionego miejsca. Kawiarnia nazywa się Perełka (Al. Niepodległości 5). Jeśli kiedykolwiek będziecie w Mielcu to koniecznie zawitajcie do „Perełki”. Klimatyczny wystrój, świetna muzyka w tle (dobry, stary rock, jazz, blues), przepyszne jedzenie (zwłaszcza tosty dają radę), kawa, najlepsze grzane piwo jakie piłam i przemiły gospodarz.
"Perełka" w Mielcu © IzaCzasu nie było na wymianę (jechałam w piątek prosto po pracy), więc wsiadłam na KTM-a.
A w Mielcu z siostrą poszłyśmy do naszego ulubionego miejsca. Kawiarnia nazywa się Perełka (Al. Niepodległości 5). Jeśli kiedykolwiek będziecie w Mielcu to koniecznie zawitajcie do „Perełki”. Klimatyczny wystrój, świetna muzyka w tle (dobry, stary rock, jazz, blues), przepyszne jedzenie (zwłaszcza tosty dają radę), kawa, najlepsze grzane piwo jakie piłam i przemiły gospodarz.

A wcześniej odwiedziłyśmy jedną wystawę i wyszłam z niej z czymś co uczyni mój dom bardziej klimatycznym:).

Mój nabytek © Iza
- DST 56.00km
- Czas 02:19
- VAVG 24.17km/h
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!