Środa, 30 września 2009
Sroda
Czasu było niewiele, bo chciałam zobaczyc chociaż częśc meczu siatkarek ( zagrały pieknie, serce się raduje).
Tak więc o 16.45 wyruszylismy do Lasu R.
Noga dzisiaj nie podawała, ciężko mi sie pedałowało.
Stąd wątpliwości czy jechać na maraton do jasła.
Trochę zmobilzowała mnie Krysia, ktora zadzwoniła i powiedziała , ze chyba pojedzie, bo brakuje jej adrenaliny:)
Skąd ja to znam.
Bedzie tego strasznie brakować w zimie.
Tak więc o 16.45 wyruszylismy do Lasu R.
Noga dzisiaj nie podawała, ciężko mi sie pedałowało.
Stąd wątpliwości czy jechać na maraton do jasła.
Trochę zmobilzowała mnie Krysia, ktora zadzwoniła i powiedziała , ze chyba pojedzie, bo brakuje jej adrenaliny:)
Skąd ja to znam.
Bedzie tego strasznie brakować w zimie.
- DST 28.00km
- Teren 10.00km
- Czas 01:08
- VAVG 24.71km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!