Poniedziałek, 28 marca 2011
Rege:)
Miało być rege, no to w rytm IB:)
Spodziewałam się, ze Kuba zaleci mi dzisiaj wykonać cięzki trening a tu niespodzianka”
Odpoczynek albo jeśli będzie ładna pogoda 1 h TR ( ale jak zaznaczył w nawiasie TR!:) – tak przestroga dla mnie.
Z tym odpoczynkiem to jest u mnie pewien kłopot… jak to kiedyś w wywiadzie powiedziała Maja Włoszczowska ( nie lubie długo odpoczywać, muszę sobie dostarczać codziennej porcji adrenaliny).
Tym bardziej, że była sliczna wiosenna pogoda. W lesie pierwsze listki , a i żużlowcy trenują. Wiosna niechybnie:)
No to pojechałam na to rege… starając się żeby rzeczywiście zamiast rege jakiś hard rock mi nie wyszedł.
Nie jest to łatwe w moim przypadku, bo ja lubię pęd, szybkości…
Starałam się bardzo, ale jazda 20 km/h bardzo mnie.. onieśmiela.
Cóż uczę się cierpliwości.. przyda się w zyciu codziennym prawda?
No to sobie pokręciłam spokojnie, ale sobą bym nie była, jakbym sobie trochę adrenalinki nie dostarczyła. Pojechałam więc bardziej w stronę górek ( ale podjazdy Kuba robiłam spokojniutko, w zyciu tak spokojnie nie jechałam na podjazdach), no a potem wjechałam w las.
Taki fajny mi zjazd Krysia kiedyś pokazała w Bloniu.
No bezpieczny to on dzisiaj nie był, dużo liści, gałęzi, kolein przykrytych liśćmi, patyków, ale jakoś poszło.
No i tak spokojnie pokręciłam nieco dłużej niż 1 h, wdychając wiosenne powietrze.
Chyba poszło nie najgorzej sądząc po średnim tętnie i średniej prędkości.
Jak Kuba może być?:)
Przypomniał mi się dzisiaj taki fragment książki.
Pamietacie film „Godziny” ( świetny zresztą). Powstał na podstawie równie znakomitej książki.
No to lecę z cytatem
„ Urządzamy przyjęcia , opuszczamy rodziny, żeby wieść samotne życie w Kanadzie, nie szczędzimy trudu , by pisać książki, które i tak nie zmienią świata, niezależnie ile włożono w nie talentu i wysiłku, najbardziej szalonych nadziei. Zyjemy, robimy, to co robimy, kładziemy się spać – to takie proste i takie zwyczajne.
Niektórzy wyskakują z okna, inni się topią czy zażywają zbyt dużo pigułek, znacznie więcej spośród nas ginie w wypadkach, a większość zdecydowana, jest trawiona przez choroby, w najlepszym wypadku przez czas.
Na pocieszenie pozostaje jedna godzina w tym czy tamtym miejscu, kiedy nasze życie, na przekór wszystkim przeciwnościom i oczekiwaniom, otwiera się nagle przed nami, dając to, co zawsze istniało w naszej wyobraźni, chociaż wszyscy z wyjątkiem dzieci ( a może i nawet one) zdajemy sobie sprawę z tego, że po tych godzinach nieuchronnie nadejdą, znacznie bardziej ponure i trudne.
A jednak lubimy to miasto, cieszymy się porankiem, ponad wszystko żywimy nadzieję na więcej.
Bog jeden wie, dlaczego je tak kochamy…”
No to jak nawięcej godzin, kiedy zycie otwiera się przed nami…

Wreszcie kręcenie w terenie:)© lemuriza1972

Jest gdzie ćwiczyć:)© lemuriza1972
- DST 22.00km
- Teren 5.00km
- Czas 01:14
- VAVG 17.84km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- HRmax 165 ( 87%)
- HRavg 131 ( 69%)
- Kalorie 425kcal
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Piękny ten cytat o "godzinach". Niby to wszystko oczywiste -po raz kolejny opowiadane w różnych mądrych książkach -ale w każdej trochę inaczej :) No cóż. Wygląda na to ,że to te "godziny" jakoś trzymają nas przy życiu -złożonym niestety głównie z przeciwności losu...
marusia - 21:57 poniedziałek, 28 marca 2011 | linkuj
marusia - 21:57 poniedziałek, 28 marca 2011 | linkuj
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!