Sobota, 30 czerwca 2012
Marcinka, Radłów
Słucham Myslovitz sobie, wczoraj, dzisiaj.
Utwór pochodzi z płyty „Happiness is easy”.
Ot przewrotne te chłopaki z Mysłowic. „Mam już wszystkiego dość”
I „Szczęście jest łatwe”
Szczęscie jest łatwe?
No.. to już zależy pewnie od tego, jak szczęście definujemy.
Czytałam ostatnio wywiad z jakimś amerykańskim naukowcem.
Powiedział:
„Szczęscie to stan umysłu, a nie czynniki zewnętrzne”
No pięknie, pięknie…ale to nie do końca tak jest. Nie zawsze tak, że ten stan umysłu da się tak fajnie skonstruować, nie "patrząc " na czynniki zewnętrzne.
Upał.
O 7: 22 obudziła mnie koleżanka smsem.
Odpisałam.
Na to ona:
Jest sobota, czemu tu już nie śpisz?
Ja: bo mnie obudziłas, haha.
A jak już mnie obudziła, to wsiadłam na rower i pojechałam sobie na krótką trasę, bo mentalnie to się nastawiłam dzisiaj raczej na pływanie a nie rower.
Gorąco było, chociaż wyjechałam o 9.00
Pojechałam sobie wałem wzdłuż Białej , potem na Marcinkę szutrem.
Na Marcince pokręciłam sobie góra- doł, Troche zjazdów po korzeniach, trochę technicznych podjazdów i chłód niewyobrażalny w lesie.
Idealne miejsce do treningów w taki upalny dzień.
Potem łąką zjechałam i brukiem znowu pod górę ( ech, ten bruk to zawsze męczy).
I zjazd szutrem, tu bez hamulców w ógole, aż w pewnym momencie pomyslałam:
Ejże proszę pani… nie poniosło cię trochę…
Potem myjka.
Pakowanie w domu, strój plażowy i „na Radłów”
Trochę pływania, trochę opalania.
Wracają usłyszałam taki oto tekst kierowcy z seicento ( żałuję, że nie spisałam numerów)
„Wypierdalaj na drogę dla rowerów”
Zaznaczam, że byliśmy na drodze na moście w Ostrowie, gdzie chodnik obok nie jest w tamtym miejscu ścieżką rowerową.
Ale to nawet mało istotne.
Poraziło mnie to chamstwo. Kompletnie.
No dobra.. idę na Rynek, bo jednak muszę zobaczyć ten Myslovitz bez Rojka.
Na chwilę, bo czasu mało, jutro trzeba wstać przed 4 rano, bo wracam.. do domu.
Czasem myślę, ze mogłabym tam sobie już zostac.
Ale na razie nie mam jeszcze .. pozwolenia…
Więc jak wszystko pójdzie dobrze, to wrócę….
- DST 55.00km
- Teren 12.00km
- Czas 02:51
- VAVG 19.30km/h
- VMAX 43.00km/h
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Co do sytuacji na moście, to część od strony południowej, ta gdzie nie ma lamp, jest chyba ciągiem drogi rowerowej Tarnów-Wierzchosławice. Ostatnio nawet oczyścili ten odcinek z piasku.
Jeśli się mylę to może trzeba gdzieś UDERZYĆ żeby doznakowali. Gość - 07:54 poniedziałek, 2 lipca 2012 | linkuj
Jeśli się mylę to może trzeba gdzieś UDERZYĆ żeby doznakowali. Gość - 07:54 poniedziałek, 2 lipca 2012 | linkuj
Tak Kondorze.. niby lepiej się nie wdawać, ale z drugiej strony jak tak bedziemy przymykać oczy na chamstwo w wielu sytuacjach , to to sie bedzie rozpleniać, a my niejako bedziemy dawać ciche przyzwolenie
Lemuriza1972 - 18:25 niedziela, 1 lipca 2012 | linkuj
Tak Kondorze.. niby lepiej się nie wdawać, ale z drugiej strony jak tak bedziemy przymykać oczy na chamstwo w wielu sytuacjach , to to sie bedzie rozpleniać, a my niejako bedziemy dawać ciche przyzwolenie
Lemuriza1972 - 18:24 niedziela, 1 lipca 2012 | linkuj
Dużo agresji jest na naszych drogach.Jeździsz więcej po lasach więc mimo wszystko rzadziej się z tym spotykasz.Najlepiej jest nie wdawać się w utarczki słowne z kimś takim bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi
kondor - 16:45 niedziela, 1 lipca 2012 | linkuj
Nie, nie, nie mówię dla takich sytuacji...
Jesli jakas kapela jest już legendą, jesli legenda to także wokalista i pewne sztandardowe utwory...nikt inny nie powinien ich wykonywac.
Nie podoba mi się Nowy Myslovitz ze starymi utworami.
no co by to było jakby np Kaśka Nosowska odeszła z Hey i zaczął śpiewać ktos inny?
to już nie byłby Hey.
I to nie jest Myslovitz.
Przynajmniej nie dla mnie.
Idę spać. Tatry czekają:) Lemuriza1972 - 20:51 sobota, 30 czerwca 2012 | linkuj
Jesli jakas kapela jest już legendą, jesli legenda to także wokalista i pewne sztandardowe utwory...nikt inny nie powinien ich wykonywac.
Nie podoba mi się Nowy Myslovitz ze starymi utworami.
no co by to było jakby np Kaśka Nosowska odeszła z Hey i zaczął śpiewać ktos inny?
to już nie byłby Hey.
I to nie jest Myslovitz.
Przynajmniej nie dla mnie.
Idę spać. Tatry czekają:) Lemuriza1972 - 20:51 sobota, 30 czerwca 2012 | linkuj
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!