Czwartek, 22 września 2011
Europejski Dzień bez samochodu
Miał być trening.. ale nie było.
Był Europejski Dzień bez samochodu i taka mała manifa w sprawie ścieżek rowerowych , rozmowy z władzami miasta itp.
Nasze ścieżki w dalszym ciągu niestety pozostawiają wiele do życzenia . Bardzo nie lubię z tego powodu jeździć przez miasto.
Na szczęscie nie muszę tego robić często.
Ostatnio z powodu niewyciętych krzaków tuz przed mostem na Ostrowie, prawie miałam czołówkę z jakims dziewczęciem. Dobrze , ze mam trochę refleksu i techniki, wiec zdązyłam ucieć na trawnik.
Poszłam od razu po pracy , bez roweru.
Fajnie było spotkać znajomych:).
Jeszcze więcej znajomych bedzie w sobotę. Po raz pierwszy zostajemy na After Party czyli jak to ładnie określa GG " Ostatnim bufecie sezonu". I tylko żal mi , że nie będzie radości takiej jak w ub roku, dekoracji i poczucia satysfakcji z przejechania tylu ciezki tras.
Trudno.
Już myślę o przyszłym roku jak go ułożyć żeby było i trochę maratonów i wymarzony urlop. Myślę, ze jakoś to pogodzę:)
Miałam zamiar po manifie:) jechać na trening, ale było już późno i.. stwierdziłam, ze lepiej spokojne przygotuję się do wyjazdu do Istebnej.
Jutro jeszcze wizyta w serwisie, mycie roweru itp.
I jeszcze kilka zdjęć autorstwa Versusa


Był Europejski Dzień bez samochodu i taka mała manifa w sprawie ścieżek rowerowych , rozmowy z władzami miasta itp.
Nasze ścieżki w dalszym ciągu niestety pozostawiają wiele do życzenia . Bardzo nie lubię z tego powodu jeździć przez miasto.
Na szczęscie nie muszę tego robić często.
Ostatnio z powodu niewyciętych krzaków tuz przed mostem na Ostrowie, prawie miałam czołówkę z jakims dziewczęciem. Dobrze , ze mam trochę refleksu i techniki, wiec zdązyłam ucieć na trawnik.
Poszłam od razu po pracy , bez roweru.
Fajnie było spotkać znajomych:).
Jeszcze więcej znajomych bedzie w sobotę. Po raz pierwszy zostajemy na After Party czyli jak to ładnie określa GG " Ostatnim bufecie sezonu". I tylko żal mi , że nie będzie radości takiej jak w ub roku, dekoracji i poczucia satysfakcji z przejechania tylu ciezki tras.
Trudno.
Już myślę o przyszłym roku jak go ułożyć żeby było i trochę maratonów i wymarzony urlop. Myślę, ze jakoś to pogodzę:)
Miałam zamiar po manifie:) jechać na trening, ale było już późno i.. stwierdziłam, ze lepiej spokojne przygotuję się do wyjazdu do Istebnej.
Jutro jeszcze wizyta w serwisie, mycie roweru itp.
I jeszcze kilka zdjęć autorstwa Versusa

Andy, ja i Kuba© lemuriza1972

W Jaskini Mylnej, ja Andżelika, Krysia, Tomek© lemuriza1972

ach ten wiatr:)© lemuriza1972
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Hej. Ja też jadę więc może spotkamy się na trasie. Lub po, bo zostaję na losowaniu Speca. W każdym razie powodzenia i przyjemności z jazdy :)
slawek76 - 09:55 piątek, 23 września 2011 | linkuj
Fajna pierwsza fota :).
Czyli jednak startujesz w Istebnej? To się pewnie spotkamy na ostatnim bufecie ;))). klosiu - 21:30 czwartek, 22 września 2011 | linkuj
Czyli jednak startujesz w Istebnej? To się pewnie spotkamy na ostatnim bufecie ;))). klosiu - 21:30 czwartek, 22 września 2011 | linkuj
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!